Ołtarzyk pochwalny i MM#24.

Czasem zwyczajnie należy zdjąć czapkę, zakasać rękawy i postawić komuś lub czemuś mały ołtarzyk ku czci. Jeżeli podobało Wam się „Clubbed to Death” Roba Dougana, które mieliście szansę usłyszeć w 19 odcinku mema, to z całego serca polecam cały album – nosi on tytuł „Furious Angels” i jest jednym z najbardziej smakowitych muzycznych kąsków, jakie ostatnio słyszałem. Kawałek tytułowy zasługuje obok wspomnianego już Clubbed to Death na szczególne wyróżnienie, ale podczas przesłuchania kilkukrotnie zbierałem szczękę z podłogi, lub zasłuchany zastygałem w bezruchu z zachwytu. Zatem jeżeli nie boicie się takiej alternatywnej mieszanki muzyki klasycznej, filmowej, trip hopu i pewnie czegoś jeszcze, to już wiecie, czego słuchać.

A dzisiejszy odcinek mema to lustrzane odbicie wczorajszego:

#24 – A Song That You Want To Play At Your Funeral.

Tym razem nieoczekiwanych problemów nastręcza mi w wybraniu utworu Rob Dougan, który nijak nie chce wyjść mi z głowy – a jednak mimo całego jego geniuszu postaram się utrzymać różnorodny charakter tego mema i wrzucić coś innego artysty. Tutaj wypada się zastanowić nad tym, jaki chciałbym mieć pogrzeb – dla mnie ideałem byłby taki, który wywołuje silne wrażenia, ale przy tym kładzie nacisk na swoiste poklepanie tych, którzy by tęsknili, po plecach. Bądźmy szczerzy, jak komuś nie zależało, to i najsmutniejszy pogrzeb świata tego nie zmieni, a nie wiem jak Wy, ale ja bym wolał, żeby tym, którym zależało jakoś podczas tej uroczystości ulżyło. I w sumie nie wiem, czy ten utwór spełniłby swoją rolę, ale na pewno nie brakuje mu odpowiedniego kopa:

Tekst, a przynajmniej te fragmenty, które się jakoś przebiły przez moją awersję do słuchania tekstów piosenek, też w pewien przewrotny sposób pasuje. Tak, jak kiedyś będę spisywał testament, to stanowczo zażądam właśnie tego utworu! A tymczasowo powierzam Wam święty obowiązek dostarczenia Niny Simone na mój pogrzeb ;)

~ - autor: Vodh w dniu 19/10/2010.

Komentarzy 6 to “Ołtarzyk pochwalny i MM#24.”

  1. O, Furious Angels jest świetne, przynajmniej sam kawałek. Całą płytę pewnie też przesłucham, skoro tak zachwalasz. Co do memu, to zdecydowanie: http://www.youtube.com/watch?v=IBSREg4DKBM

    • Oh lol, na początku byłem zaskoczony, bo spodziewałem się, że klimat intra będzie utrzymany przez cały utwór i jakoś mi to do Ciebie nie pasowało w kontekście pogrzebu :DDD Takie… Za bardzo pogrzebowe. No ale sprawa się szybko wyjaśniła :D Dobre!

  2. „Furious Angels” jest niesamowite. Nie mogę się otrząsnąć. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś płyta tak bardzo mi się podobała. Ołtarzyk jak najbardziej się należy. I to wcale nie taki mały.

    Piosenka, którą dałeś jest super, ale jakoś przy tak ponurym temacie jakim jest pogrzeb wcale nie brzmi pocieszająco. Dla mnie wręcz przeciwnie. No ale dobra, na moim pogrzebie ma lecieć http://www.youtube.com/watch?v=g_M_LAMaf0w&feature=related

    • Klasyk, strasznie go lubię, choć wolę wersję na żywo na dudach :D

      Co do tego, że Feeling Good nie nastraja pozytywnie – fakt, też mam takie wrażenie i troszkę się to kłóci z tym, co pisałem wcześniej, ale jak już mi wpadła do głowy to wyjść nie chciała, więc musiałem ją do notki wypuścić. Trzymanie rzeczy z Furious Angels na smyczy było wystarczająco wymagającym zadaniem ;)

  3. Bah, piosenki pogrzebowe… Był kiedyś taki temat w którejś nocnej audycji w Trójce, więc się kiedyś pozastanawiałam – mogłabym całą playlistę ułożyć. Ale na 100% na wyniesienie urny będzie leciało

    i koniecznie w wersji oryginalnej, nie żaden cover.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: