MF#04.
Blog dość wyraźnie sobie dogorywa, na pewno w sporej części przez przerwę po memie muzycznym, ale póki co jeszcze jakoś zipie i przez parę notek się go jeszcze może pociągnie. Chociaż dzisiaj mocno ‘short and uninspired’:
#04: Movie That Should Be Required High School Viewing
Jeden z tych tematów, do których znałem odpowiedź praktycznie od razu. Requiem Dla Snu. Darren Aronofsky to jeden z bardziej oryginalnych i nietuzinkowych reżyserów, jakich filmy oglądałem. A samo Requiem jest wstrząsające – świetne, szokujące i potrafi do człowieka trafić jak mało który film. Dla pewnej części licealnej widowni na pewno okaże się zdecydowanie zbyt mocny – ale akurat w tym przypadku niech i tak będzie. Jeżeli miałbym wymienić tylko jedną rzecz, która mnie odciąga od narkotyków (do których mnie nieszczególnie ciągnie i jest tych rzeczy całkiem sporo) to byłoby to właśnie Requiem.

Darren-a polecam jeszcze “PI”
Słowo daję, takie kfiatki można znaleźć na tym blogu, że naprawdę się cieszę z długości mojej notki – niezależnie od tego, jak bym się postarał, i tak zostałbym przyćmiony… Polecam wejść, nabić panu odwiedziny i poczytać, można się nieźle uśmiać :D
A Pi faktycznie jest świetne. Z nowszych i trochę bardziej lekkostrawnych polecam też “Źródło”.